Feminizm a religia

Feminizm nie pokona potrzeby religijności ale może ją zmieniać. Religia zaś, lekceważąc moralne argumenty feminizmu zaprzecza sama sobie, co może się udać tylko na krótką metę. Głoszenie nauki o godności każdego człowieka musi doprowadzić do odkrycia, że kobieta to także człowiek. A jak człowiek, to ma prawa człowieka, prawo do wolności i decydowania o sobie, nie jest niczyją niewolnicą, ani pojedynczych osób, ani wspólnoty narodowej.